Fieseler Fi 156 - RAF - Revell/ESCI

Podczas kampanii w Afryce Północnej przejętych zostało kilka niemieckich i włoskich maszyn, wśród których znalazł się Fieseler Fi 156 C-3/Trop. Powyższy egzemplarz został przejęty w Cyrenajce – Libia i stał się prywatnym środkiem transportu Vice Marshala Harriego "Broady" Broadhursta, głównodowodzącego Western Desert Air Force, Allied Air Forces North Africa.
W 1944 roku Broadhurst został mianowany dowódzcą 83 grupy 2nd Tactical Air Force, bazującej w Wielkiej Brytanii, jednocześnie jego Bocian został wcielony do floty inwazyjnej na Francję. Samolot został wysłany do Anglii i odpowiednio ubrany w kamuflaż brytyjski i emblematy inwazyjne.
Jako ciekawostkę można dodać fakt, iż ww. egzemplarz przewoził samego Sir Winstona Churchilla, podczas wizytacji RAF 'B3 ALG' (Advanced Landing Ground) na północ od Sainte-Croix-sur-Mer ok. 2,5 km od plaż Normandii.

Koniec historii tej maszyny miał miejsce w kwietniu 1945 r, kiedy to tuż po starcie z lotniska w Belgii, maszyna runęła na pobliski hangar, raniąc nieznacznie Broadiego. Przyczyną wypadku była awaria silnika.

Budowa:
Sam model lepił się bardzo sympatycznie, jednak jego wykonanie merytoryczne, odstaje znacznie od współczesnych wyrobów Tamyii. No..ale czego można się spodziewać po produkcie z przed prawie 30 lat.
Do głównych wad nalezą:
- błędny przekrój kadłuba,
- zamknięcie wlotu powietrza do silnika (producent zrobił jakąś siatkę plastikową..porażka)
- brak otworów w obudowie silnika,
- brak linii podziałowych na obudowie silnika,
- nieprawidłowa lokalizacja świateł pozycyjnych na płatach,
- za chude koła (musiałem je zastąpić innymi, chyba ciut za małymi)